Wyprawa na K2: Polacy poręczują na wysokości 6500 m. Fronia czeka na transport


Denis Urubko, który ma za sobą rekonesans do wysokości 6500 m przekazał, że na drodze jest trochę starych lin, ale są braki wymagające uzupełnienia – informuje polska ekipa, która przygotowuje się do wejścia na K2. Z kolei w pakistańskim Skardu na lot do Islamabadu czeka Rafał Fronia, który z powodu urazu ręki musiał zrezygnować z wyprawy. Według informacji kierownika wyprawy Krzysztofa Wielickiego, do góry wyszli we wtorek Marcin Kaczkan i Piotr Tomala, wspomagani przez pakistańskich tragarzy Amina i Fazala. Chodzi o zabezpieczenie drogi linami do obozu pierwszego. Tam planują spędzić noc.

Pogoda nie jest najlepsza. Pełne zachmurzenie i wiatr. Według prognozy po południu powinno się poprawić – mówi Krzysztof Wielicki.

Ekipa pod K2, po wypadkach i urazach jakich doznali Adam Bielecki i Fronia na Drodze Basków, rozpoczęła wspinanie na innej drodze, klasycznej, biegnącej Żebrem Abruzzi, oddalonej od bazy o około półtorej godziny marszu.


Źródło informacji – rmf24.pl

Wszelkie materiały są własnością źródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*