Inspektorzy na razie nie karzą za foliówki


Z rynku docierają sygnały, że pierwsze kary na sklepikarzy już się posypały

Z rynku docierają sygnały, że pierwsze kary na sklepikarzy już się posypały /©123RF/PICSEL

W dodatku dotyczyć mają dość kuriozalnych sytuacji – jeden z przedsiębiorców poskarżył się, że zapakował przeciekającą torebkę z kiszoną kapustą w zrywkę i dostał za to 500 zł mandatu. Ale wojewódzkie inspekcje handlowe kategorycznie temu zaprzeczają.

Zwracają uwagę, że w przypadku opłaty recyklingowej w ogóle nie może być mowy o mandatach. Przepisy mówią o karze administracyjnej od 500 do 20 tys. zł, co oznacza, że inspekcja musi wszcząć postępowanie administracyjne, a kara nakładana jest w formie decyzji. W takim przypadku przed jej nałożeniem przedsiębiorca ma szanse ustosunkować się do zarzutów.

To, że do dzisiaj na żadnego sklepikarza nie nałożono jeszcze kary za niepobieranie opłaty recyklingowej, potwierdzają inspekcje z całego kraju. – Na początku funkcjonowania przepisów staramy się uświadamiać przedsiębiorcom nowe obowiązki, a nie od razu ich karać – zapewnia Waldemar Kołodziejczyk, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji…

Źródło informacji – rmf24.pl

Wszelkie materiały są własnością źródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*