Wyłączają telefony, zaszywają się w lesie i… doją krowę. Tak odpoczywają millenialsi

Spread the love

Zero telefonów, komputerów i tabletów. Za to całe mnóstwo rozmów, śmiechu i po prostu bycia razem. Opcjonalnie – dojenie krowy. Coraz więcej osób decyduje się na nietypową, jak na dzisiejsze czasy, formę odpoczynku: z dala od nowych technologii. I blisko natury.

(Facebook.com/Happy Detox)

Naprzeciw oczekiwaniom zmęczonych millenialsów wychodzi coraz więcej firm. Żeby zadowolić klientów, sami przejmują kontrolę: wywożą chętnych na łono natury, zabierają sprzęt elektroniczny i… każą cieszyć się życiem.

W dobie deadlinów

– Swoją ofertę wyjazdową kierujemy do osób pochłoniętych przez styl życia, jaki narzuca nam XXI wiek: pełen wszechobecnych telefonów komórkowych, deadlinów oraz pośpiechu. Tak naprawdę każdy, kto uważa, że został „wchłonięty” za bardzo – to właśnie nasz klient – mówi Marek Kotiuszko, współzałożyciel Happy Detox.

wp

Jedną z głównych atrakcji, jaką oferują…



Źródło informacji – wp.pl

Wszelkie materiały są własnością Żródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*