Tour de France: Pełny sukces gospodarzy

Spread the love

Jeśli myślicie, że 90 minut wystarczy na przejazd 9 kilometrów, jesteście w błędzie. Na pewno nie w Duesseldorfie w czasie trwania Tour de France. Jeśli w piątek narzekałem na to, że miasto nie żyje wyścigiem, dwa dni później zmieniłem zdanie.

Tomasz Skrzypczyński


PAP/EPA
/ YOAN VALAT

Z Duesseldorfu Tomasz Skrzypczyński 

Opuszczenie hotelu? 10:30. Start drugiego etapu Tour de France? 12:30. Planowany czas przybycia? 12:00. Dystans? 9 kilometrów. Pojazd? Taksówka. No a jednak nam, skromnej grupie polskich dziennikarzy nie udało się dotrzeć na czas. Okazało się bowiem, że miejscowa policja postanowiła zablokować wjazd do miasta przez jego najważniejsze ulice. Zdziwieni byli nawet taksówkarze, nie spodziewający się utrudnień na obrzeżach Duesseldorfu.


Nie ma tego złego. Będąc w miejscu przeznaczonym…



Źródło informacji – wp.pl

Wszelkie materiały są własnością Żródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*