„Miesiąc totalnego strachu. Narzeczony nie wypuszczał mnie samej na dwór”. Tak dręczone są Polki w sieci

Spread the love

„Żydowska kur…”, „lewackie ścierwo”, „mam nadzieję, że ktoś cię kiedyś powiesi” – takich komentarzy można by zebrać z sieci mnóstwo. Setki, pewnie tysiące. Dwie działaczki postanowiły pokazać, jak Polki dręczone są w internecie.

Z cyberprzemocą zetknęło się nawet 25 proc. Polek. (iStock.com)

„Czuje się taką bezsilność totalną. To jest coś takiego, że jak czyta się te rzeczy – to też zależy od stopnia hardcore’u – łącznie z jakimś ściśnięciem gardła, żołądka, pozbawieniem zupełnie apetytu, wymiotami ze stresu, płaczem nieustannym” – opowiada jedna z kobiet. Helsińska Fundacja Praw Człowieka opublikowała raport o cyberprzemocy wobec kobiet. Zuzanna Warso i Joanna Smetek rozmawiały z 18 kobietami, które doświadczyły agresji w sieci. Nękanie, zastraszanie. Codzienność. Jak się okazuje, mało kto dwa razy zastanawia się, co wystukuje na klawiaturze. I nawet nie zdaje…



Źródło informacji – wp.pl/

Wszelkie materiały są własnością Żródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*