Druga katastrofa tunguska? Polacy robią wszystko, żeby się nie wydarzyła

Spread the love

30 czerwca to rocznica katastrofy tunguskiej – w 1908 roku planetoida uderzyła w Ziemię. Upadek odnotowały sejsmografy na całym świecie, a ze względu na chmurę pyłu odbijającego światło Słońca, w wielu europejskich miastach miały miejsce “białe noce”. Czy historia może się powtórzyć?

Tak, może. A właściwie – już się powtórzyła. W 2013 roku meteor o masie 10 tys. ton i średnicy 17 metrów rozpadł się w okolicach Czelabińska. Odłamki uszkodziły 7,5 tys. budynków, a 1500 osób zostało rannych.

– W przypadku katastrofy w Czelabińsku mieliśmy szczęście, że planetoida rozpadła się w atmosferze. Gdyby bolid doleciał w jednym kawałku do Ziemi, zniszczenia byłyby znacznie większe. Już sam rozpad skały w atmosferze wyzwolił energię 40 razy większą niż wybuch bomby atomowej, która zniszczyła Hiroszimę – mówi dr Grzegorz Brona, prezes firmy Creotech Instruments S.A.

30 czerwca…



Źródło informacji – wp.pl

Wszelkie materiały są własnością Żródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*