Bomba atomowa w… walizce? Amerykanie i Sowieci mieli daleko idące plany

Spread the love

Broń jądrowa w plecaku? To nie żart. Podczas zimnej wojny służby specjalne (w tym KGB) był w posiadaniu tzw. walizkowej bomby jądrowej. Kula plutonu Pu-239 lub uranu U-233 są namniejszymi możliwymi tego typu broniami masowego rażenia. W 2004 roku ujawniono, że Związek Radziecki, a następnie Rosja była w posiadaniu takich plecaków. Jeśli odpowiednio jes przygotować, wybuch mógłby wysołać eksplozję o masie aż jednej kilotony.

Kula o średnicy 10 centymetrów i o wadze 10,5 kilograma może wybuchnąć z siłą 10 do 20 ton trotylu. Jednak nie spowoduje wybuchu sama z siebie, ponieważ nie dojdzie do niekontrolowanej reakcji rozszczepienia, która jest konieczna do eksplozji. Potrzebna jest masa większa od krytycznej – wystarczy już 1.1 masy krytycznej, aby spowodować wybuch o sile wspomnianych 10-20 ton. Porównując to do kiloton czy megaton osiąganych przez „normalne” bomby atomowe, może się to wydawać…



Źródło informacji – wp.pl

Wszelkie materiały są własnością Żródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*