Blogerka wjechała konnym wozem na Morskie Oko. Obrońcy zwierząt oburzeni

Spread the love

– Właśnie wróciliśmy! Było wesoło, choć chodzenie po górach to dużo powiedziane. Gdyby nie koniki, Morskie Oko zobaczylibyśmy jedynie na zdjęciach – napisała na swoim fanpage’u jedna z blogerek parentingowych. Na wpis ostro zareagowali między innymi obrońcy zwierząt. „Nie masz siły iść w góry – nie idź. Nie wsiadaj! Nie krzywdź!” – napisali.

Pod postem blogerki zagrzmiało i próżno szukać tam pochlebnych komentarzy. Dziesiątki internautów otwarcie potępiło sposób transportu rodziny na słynne Morskie Oko

Obserwujący nie pozostawili na blogującej mamie suchej nitki. „A tyle razy było mówione konikami do Morskiego Oka nie jeździmy. Jak można nauczyć dzieci, kiedy rodzice niepojętni. WSTYD.” – pisali zbulwesrsowani obserwatorzy.

Awantura na trasie do Morskiego Oka. Zobacz:

Nie doczekali się jednak odpowiedzi ze strony autorki posta. Ta nie usunęła wpisu, ale też w żaden sposób nie…



Źródło informacji – wp.pl/

Wszelkie materiały są własnością Żródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*