109. rocznica katastrofy tunguskiej. Coraz więcej pytań, coraz mniej odpowiedzi

Spread the love

Syberia, 30 czerwca 1908 roku. Syberyjska tajga nad rzeką Podkamienna Tunguzka na północ od Bajkału. Dziewiczy, niezamieszkany teren. Tego dnia jednak przestał być znany jako dziki ostęp, a jako miejsce jednej z największych zarejestrowanych przez człowieka eksplozji. W promieniu 40 km wszystkie drzewa zostały powalone. W okręgu 650 km eksplozję można było dostrzec gołym okiem. Dźwięk wybuchu był 1000 km od miejsca katastrofy. Siła uderzenia była tak potężna, że magnetometry w Rosji wskazywały rejon jako drugi biegun północny. Przyjęta przez większość świata hipoteza? Uderzenie meteorytu. Wystarczy jednak zejść głębiej króliczej nory, by przekonać się, że w katastrofę mogły być zamieszane wojskowe służby, kosmici, a nawet Nikola Tesla.

Interesujące jest, że do dziś nie udało ustalić się, co dokładnie było przyczyną ogromnej eksplozji. Ostatnie badania z 2013 roku, prowadzone…



Źródło informacji – wp.pl

Wszelkie materiały są własnością Żródła Informacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*